Kaczka pomaranczowa

 Kaczka w pomaranczach… Kaczka z pomaranczami. I z pomaranczowym sosem! Polecam na noworoczny obiad.

kaczka_pomaranczowa_1_540x4051917_540x405_540x405_540x405

Skadniki dla 4 osob:

1 kaczka o wadze 1,5 kg do 2 kg

sol

sok i skorka otarta z 1 pomaranczy

1 1/2 szklanki bialego wytrawnego wina (szklanka= 250 ml)

woda

sos:

1  filiozanka bulionu z kury (filizanka= 200 ml)

1 szklanka bialego wina wytrawnego

1 lyzeczka maki ziemniaczanej

1 filizanka slodkiej smietanki

sok z 2 pomaranczy

nieco skorki pomaranczowej

Kaczke umyc i osuszyc, natrzec z zewnatrz i od wewnatrz sola. Natrzec sokiem i skorka otarta z 1 pomaranczy. Mozna wypelnic nadzieniem, ale niekoniecznie (wzielam kilka marchewek, selera i natke pietruszki). Wstawic w byrtfannie do nagrzanego piekarnika, podlac winem i przykryc pokrywka brytfanny (temperatura 200°C). Piec przez godzine, nastepnie kaczke przekrecic na druga strone i zdjac pokrywe z brytfanny. Piec jeszcze 30 minut, nastepnie spryskac odrobina posolonej wody i piec jeszcze 10 minut. Nieco podkrecic temperature. Przygotowac sos: Bulion zagotowac z winem, dodac nieco tluszczu w ktorym piekla sie kaczka. Make ziemniaczana rozprowadzic w 1/3 szklanki zimnej wody i wlac do sosu. Zagotowac mieszajac trzepaczka. Dodac smietanke i sok 2 pomaranczy, wymieszac trzepaczka. Przyprawic do smaku sola. Na koniec wlozyc nieco odkrojonej skorki pomaranczowej.

Podalam z krokietami i duszona czerwona kapusta.

Przepis z ksiazki: „Es weihnachtet” Interpressverlag GmbH Monachium 1981.

Jest to zapewne moj osttani wpis w starym roku. Zycze wam zatem wszytskim zagladajacym tutaj udanej zabawy sylwestrowej i szczesliwego nowego roku 2014 🙂

Salatka z brukselki z fenkulem i parmezanem

Hej, hej witajcie po swietach 🙂 Ja w polowie sie rozchorowalam,  teraz wciaz jeszcze dochodze do siebie… Polecam nieco witaminek i surowke, jako lekarstwo na „swiateczne obzarstwo” 😉

Przepis tylko nieco zmieniony z bloga: Burczy mi w brzuchu.

Dla 4 osob:

250 g brukselek
– pół kopru włoskiego
– 100 g parmezanu
– 100 g rodzynek

sos:
– 10 łyżek oliwy z
oliwek
– sok z 1 cytryny
– sól
– 1 łyżka miodu
Brukselki przekroic na pół, a następnie pokroic w piórka. Pokrojone wrzuć do miski. Koper włoski również pokroic w piórka. Możesz dodatkowo pokroić go w mniejsze paski. Dorzuć do brukselek. Dodac tez umyte rodzynki. Do miski zetrzec do miski parmezan na tarce na tzw. oczkach do mizerii. (Powstana cienkie palty). W miseczce wymieszac wszystkie składniki na sos, a następnie zalac nim surówkę. Dokładnie wymieszac.

Swiateczne zyczenia

Pora zlozyc czytelnikom bloga Swiateczne zyczenia 🙂 Zycze wam przepysznych Swiat, milych spotkan przy rodzinnym stole i dobrego nastroju 🙂 Do zobaczenia po Swietach 🙂

Kartka ze stronki: 

 http://www.edycja.pl/multimedia_cards_view_category/category_id/45

Jablko pieczone z piankami marshmallows i orzechami laskowymi

Moja propozycja na swiateczny deser, na zwienczenie swiatecznego obiadu. Prosta lecz efektowna 🙂

Dla 4 osob:

4 jablka np. Boscop, Cox Orange

maslo do wysmarowania foremek

50 g posiekanych orzechow laskowych

2 lyzki masla

Jabla umyc, osuszyc odkroic u gory czubek. Jablka wydrazyc w srodku, ulozyc w jednej natluszczonej duzej foremce lub kilku mniejszych. Pianki drobno pokroic. Wymieszac z posiekanymi orzechami i maslem posiekanym na wiorki. Nalozyc mase do wydrazonych jablek, przykryc gorna odkrojona „czapoeczka” jablka. Piec w uprzednio nagrzanym piekarniku w temperaturze 180°C (z termoobiegiem- 160°C) ok. 20 minut.

Przepis z: „Gut  & günstig” nr 11/2012

Zapiekanka z brokulami i lososiem

Moze wyprobujecie w te Swieta?

Dla 4 osob:

750 g ziemniakow

500 g brokulow

400 g filetow z lososia

sol

200 g smietany creme fraiche

2 lyzki musztardy francuskiej ziarnistej

pieprz

2 lyzki startego parmezanu

Ziemniaki obrac i ugotowac w osolonej wodzie. Brokuly oczyscic, podzielic na rozyczki, zblanszowac we wrzacej, osolonej wodzie przez ok. 7 minut. Odcedzic. Ziemniaki pokroic w osemki. Lososia pokroic na kawalki. Smietane wymieszac z musztarda, doprawic do smaku pieprzem i sola. Lososia, ziemniaki i brokuly ulozyc w formie do zapiekania, polac smietana wymieszana z musztarda i posypac startym parmezanem. Piec w temperaturze 200 °C (z temoobiegiem- 180°C) ok. 20 minut.

Przepis z: „Lisa. Kochen & Backen” nr 1/2011

Bozonarodzeniowe maslane buleczki z Nowego Orleanu

Znowu u mnie dzis kuchnia rodem zza oceanu 🙂 Przepis wzielam z ksiazki Dorotehei Benton Frank „Czar milosci”. To krotka powiesc rozgrywajaca sie w czasie Swiat Bozego Narodzenia na amerykanskim Poldniu w okolicach Nowego Orleanu. Ksiazka zawiera aneks z przepisami kuchennymi. Buleczki smakuja najlepiej zaraz po wyjeciu z pieca, jak tylko nieco przestygna. Nie sa slodkie. Gdyby ktos chcial przeczytac moja recenzje tej powiesci, to zapraszam tutaj.

Na ok. 20 sztuk:

2 szklanki maki + 3 lyzeczki proszku do pieczenia+ 1 lyzeczka soli (Wszystko wymieszac)

szzcypta soli

160 g schlodzonego masla lub margaryny do pieczenia (Maslo daje naprawde maslany smak 😉  )

160 do 180 ml mleka lub maslanki

bialko z jajka wymieszane z 1 lyzka zimnej wody

Make wymieszana z proszkiem i sola wsypac do duzej miski, dodac jeszcze szczypte soli i posiekane maslo. Rozetrzec maslo palcami na malenkie czastki ok. pol centymetra. Zrobic zaglebienie i wlac mleko badz maslanke. Ciasto moze sie klejic, ale takie powinno byc! Wyjac z miski na opruszona maka stolnice i zagniesc bardzo delikatnie. Rozwalowac na grubosc ok. 1 cm. Odczekac chwile. Powycinac za pomoca opruszonej maka szklanki buleczki o srednicy  5cm. Ponownie zagniec ciasto i znow wyciac buleczki. Buleczki ulozyc na wylozonej papierem do pieczenia blaszcze. Posmarowac bialkiem zmieszanym z woda. Piec w uprzednio nagrzanym piekarniku w tempertaurze 230°C ok. 8-10 minut na zloty kolor.

 

Przepis dodaje do akcji:

Wigilia 2013

Amerykanskie choineczki z orzechami ziemnymi

Zajadamy sie dzisiaj nimi wszyscy 😉 Z adwentowej cukierni 😉

Na 75 sztuk o dlugosci 6 cm:

100 g niesolonych orzeszkow ziemnych

100 g kandyzowanych owocow i skorek cytrusowach  (Skorka cvytrynowa, skorka pomaranczowa, skorka z limonki, cykata, kandyzowane wisienki- do wyboru lub wszystko 😉 )

200 g surowej masy marcepanowej

500 g maki

1 opakowanie proszku do pieczenia ( przenaczone na 500 g maki)

2 jajka

200 g cukru

1 opakowanie cukru wanilioweg

250 g serka homeoganizowanego naturalnego

szczypta soli

75 g masla orzechowego drobno zmielonego

150 g masla

Orzeszki posiekac na drobno lub utluc w mozdzierzu, owoce posiekac na drobno. Marcepan zetrzec na tarce ze srednimi oczkami. Make wymieszac z proszkiem do pieczenia. Marcepan, jajka, 100 g cukru, 50 g drobno posiekanego masla, cukier waniliowy, serek, sol, maslo orzechowe i make wymieszana z proszkiem zagniesc na gladkie ciasto. Nastepnie dodoac posiekane owoce i orzechy, zagniesc ponownie. Ciasto rozwalkowac na grubosc ok. 8 mm na posypanym maka blacie. Wykrawac ciasteczka (uwazac, zeby nie trafic na orzecha lub czostke kandyzowanch owocow, bo foremka wtedy natrafia na spory opor) Ukladac na wylozonych papierem do pieczenia blaszkach. Piec w uprzednio nagrzanym piekarniku w tempertauruze 200°C (z termoobiegiem- 175°C) ok. 10 minut na zloty kolor. Pozostale maslo stopic i jeszcze gorace choineczki smarowac maslem i obtaczac w pozostalym cukrze.

 

Przepis z: „Tina Spezial Backen” nr 5/2012

 

Piernik karmelowy

Przepyszny- z wyczuwalna smietanko-karmelowa nuta- jak smietankowo-karmelowe cukierki. Urzekl mnie tez piekny karmelowy kolor calkowicie uzyskany bez dodatku kakao…Inspiracja z pisma „Kuchnia”, ale pozwolilam sobie zmienic tytul, gdzy ten wydawal mi sie adykwatniejszy.

Na forme o srednicy 24-26 cm:

1,5 szklanki cukru

1 lyzka miodu

1 lyzka masla

1 szkalnka kwasnej smietany 24%

4 jajka

1 plaska lyzka przypraw (Wzielam pieprz, anzy mielony, kardamon, cynamon, mielone gozdziki, mielony imbir, mielona galke muszkatalowa)

1 lyzeczka sody oczyszczonej

szczypta soli

2,5- 3 szklanek maki pszennej tortowej

bakalie: u mnie rodzynki, suszona zurawina, orzechy wloskie

skorka otarta z pomarnczy

Na patelni rozpuscic 1 szkalnke cukru, gdy zbrazowieje dodajemy, malo, miod i smietane. Mieszamy aby wszystkie skladniki sie polaczyly. Nastepnie ostudzic. Zoltka utrzec z cukrem na puszysta mase. Bialka ubic na szytwna piane. Do zoltek dodajemy karmel lejac cienka struzka i cala czas ubijajac. Make wymieszac z przyprawami, sola, skorka otarta z pomaranczy i soda,  dodac do masy i wymieszac. Ciasto powinno byc geste, ale nie lejace. Nastepnie dodac ubita piane z bialek i posiekane bakalie (rodzynki i zurawina w calosci) Przelozyc do natluszczonej i posypanej maka foremki. Wlozyc do zimnego piekarnika nastawic temperature na 175-180 °C. Piec z termoobiegiem ok. 40-50 minut. Mozna udekorowac  wdowolny sposob, choc moj obyl sie bez dekoracji 😉

 

 

Przepis uczestniczy w:

Festiwal

Oraz w akcji:

Wigilijny Piernik 2013

Przepis ze zmianami z „Kuchnia” nr 12/2012

Chleb kukurydziany na poolish czyli polskim rozczynie drożdżowym

Wspolne pieczenie u: http://www.kuchennymidrzwiami.pl/listopadowa-piekarnia-zaproszenie/

Chleb kukurydziany na poolish czyli polskim rozczynie drożdżowym
wg Hamelmana
składniki na zaczyn „poolish”:
125g maki pszennej 550
125g wody
0,5g drożdży świeżych (mniej niż ¼ łyżeczki drożdży instant)

ciasto właściwe
250g maki 550
125g maki kukurydzianej
190g wody
1 łyżeczka soli
7g drożdży świeżych (plaska łyżeczka instant)
1,5 łyżki oleju
250g zaczynu j.w.

W przeddzień pieczenia zrobić zaczyn poolish. Rozmieszać drożdże w wodzie, dodać mąkę i całość wymieszać. Przykryć folia i odstawić na 12 do 16 godzin w temp pokojowej.

Następnego dnia mąkę kukurydziana rozmieszać z drożdżami rozprowadzonymi w wodzie, wymieszać i odstawić na ok. 15 minut.
W tym czasie mąka kukurydziana powinna trochę napęcznieć, co powinno ułatwić późniejsze wyrabianie ciasta. Dodać pozostałe składniki chleba i wyrabiać (mikserem ok. 3 minut – poziom 1). Mąka kukurydziana nie jest łatwa do wyrabiania. Dlatego ważne jest aby na tym etapie skontrolować jeszcze konsystencje ciasta, w miarę potrzeby dodać maki lub wody. Wyrobić jeszcze raz około 3 minut (mikser – poziom 2).

Odstawić przykryte do wyrośnięcia na półtorej godziny, w międzyczasie po ok 45 min wyjąc, lekko odgazować, uformować kule i znowu odstawić.

Wyjąć z miski jeszcze raz odgazować i uformować z grubsza, przykryć i dać odpocząć 10-20 minut. Uformować na blacie zgrabny bochenek z ładnie napiętą powierzchnia, na ile się da i ułożyć w koszyku do wyrastania na 1,5 godziny w temp ok. 24 st. Mnie po tym czasie podwoił objętość.

Piekarnik nagrzać do 240 st C (z kamieniem jeśli ktoś ma). Bochenek zgrabnie przerzucić z koszyka na łopatę, szybko naciąć, a potem przerzucić na kamień, jednocześnie wlewając do formy ustawionej na dnie piekarnika pól szklanki wrzątku.
Kiedy chleb zacznie się rumienić, otworzyć na chwilkę drzwiczki piekarnika, żeby usunąć nadmiar pary. Piec ok. 40 minut.

 

 

Wspolnie z mna chleb piekli:

 

Serdecznie dziekuje 🙂

 

Pierniczki z ziemniakami

Nie moglam sie oczywiscie oprzec temu przepisowi. Inspiracja z bloga: Bake&Taste

  • 250 g gotowanych ziemniaków
  • 250 g miodu
  • 150 g cukru
  • 125 g masła
  • 450 g mąki
  • 1 łyżeczka przyprawy do piernika
  • 1,5 łyżki kakao
  • 1 łyżeczka sody
  • 1 jajko

    Ugotowane ziemniaki (jeszcze gorące) rozgnieść – prasą do ziemniaków lub widelcem. Odstawić.
    Miód wlać do garnka, lekko podgrzać i wsypać cukier.
    Podgrzewać cały czas mieszając i uważać, aby całość się nie skarmelizowała.
    Kiedy cukier się nieco rozpuści, dodać masło. Mieszać aż do połączenia składników.

    Rozgniecione ziemniaki zmiksować mikserem/blenderem na gładką masę. Pozostawić do całkowitego przestygnięcia.

    Przestudzoną masę z miodu masła i cukru przelać do dużej miski. Dodać ziemniaki, mąkę wymieszaną z przyprawą do piernika, kakao i sodą, wbić jajko. Wyrobić jednolite ciasto. Ciasto odstawilam na jakas godzine do lodowki. Wyjac na omaczony blat, walowac na grubosc 0.5 cm, podczas wałkowania lekko oprószyć mąką dłonie, stolnicę i
    kolejno odrywac porcje ciasta. Wycinać foremką kształty. Pierniczki układać na blasze
    wyłożonej papierem do pieczenia w 2-3 cm odstępach bo sporo rosną. Blachę wstawić do nagrzanego piekarnika 160°C (termoobieg) i piec 10 minut. Pierniczki nie sa twarde i mozna je od razu zjadac.

To moja propozycja do 7mego Festiwalu pierniczkow:

 

Festiwal

Oraz do akcji:

Pierniczkowo ;)

Wsrod pierniczkow do zjedzenia znajdziecie wyszydelkowane- oto moje serduszko dla was- czytelnikow bloga 🙂

Kogo interesuje moje rekodzielo zapraszam tutaj.