Weekendowa Piekarnia # 65 Chleb na dwoch zakwasach

Spodobal mi sie ten chlebek z jednej z dawniejszych wydan WP. Bardzo smakowity 🙂 Ladnie wyglada i smakuje. Rodzinie smakowal 🙂 Przepis cytuje ze strony WP: http://gospodarneszczescie.blogspot.com/2010/03/zaproszenie-do-weekendowej-piekarni65-i.html

Chleb na dwóch zakwasach

Przepis Tatter


Zaczątek pszenny:

40 g białej pszennej mąki chlebowej
50 g wody
1 łyżka dojrzałego płynnego zakwasu

Zaczątek
żytni:

-40 g maki żytniej
razowej

-33 g wody
-1 łyżeczka zakwasu żytniego

 
W osobnych miskach mieszamy ze sobą składniki zaczątków. Zakrywamy szczelnie i
pozostawiamy na 12 godzin w ciepłym miejscu np. na noc.

Ciasto właściwe:

-380 g białej pszennej mąki chlebowej
-40 g mąki pszennej razowej
-260 g wody
-1/2 łyżki soli ( ja daję 1 lekko czubatą łyżeczkę
soli –
pisze Margot)
-zaczątek pszenny (bez jednej łyżki )
-zaczątek żytni (bez jednej łyżeczki)

Mieszamy wszystkie składniki za wyjątkiem soli.
Gdy połączą się w niedbałą masę, szczelnie zakrywamy ( ja po prostu wkładam miskę z ciastem do foliowej
torebki
– pisze Margot) i zostawiamy na 45-60 minut
(autoliza).
Później dodajemy sól i zagniatamy ciasto przez 6 minut.
Główna
fermentacja trwa około 2 i 1/2 godziny podczas której, składamy ciasto
dwukrotnie (w 50 minutowych odstępach).
Następnie formujemy kulę i wkładamy
ją do kosza (kosz dla pewności można wyłożyć cienką ściereczką wysypaną mąką),
złączeniami w górę, tak zostawiamy na 2 – 2 1/1 godziny w temperaturze
22-23C.
Można również spowolnić ostateczna fermentacje umieszczając szczelnie
zamknięty w foliowa torebkę chleb w lodówce…do 18 godzin w temp. 4C.
Chleb
wykładamy na łopatę /deseczkę wysypaną mąką , można jeszcze chleb naciąć i delikatnie
zsuwamy na rozgrzany kamień.
Pieczemy w piecu rozgrzanym do 240C, na kamieniu
z parą…przez ok 35 minut.
Oczywiście kamień nie jest konieczny – chleb
można piec na bardzo rozgrzanej blasze (stoi ona w piekarniku od początku
nagrzewania piekarnika).



Keks z biala czekolada

Jakis czas temu kupilam forme keksowa o dlugosci 30 cm. Jak do tej pory sluzyla mi glownie do pieczenia chleba. Trzeba bylo ja jednak ochrzcic zgodnie z nazwa 🙂 Tak wiec po raz pierwszy upieklam w niej keks- chyba moje ulubione ciasto 🙂 Biala czekolada w ciescie jest ledwo wyczuwalna, natomiast zdecydowanie podbija smak bakali 🙂 Polecam wszystkim keksowym fanom i nie tylko 😉

Na forem keksowoa o dlugosci 30 cm

300 g suszonych moreli

125 g rodzynek

120 g orzechow wloskich

30 g suszonej zurawiny

2 lyzki smazonej skorki pomaranczowej

ewentualnie kandyzowane wisienki

250 g maki

1 plaska lyzeczka proszku do pieczenia

250 g masla

250 g drobnego cukru

skorka otarta z 1 pomaranczy

2 lyzki soku pomaranczowego

2 tabliczki bialej czekolady po 100 g=200g

5 jajek

bulka tarta

Bakalie posiekac, przelozyc do miski i wymieszac z 2 lyzkami maki. Czekolade polamac, wlozyc do metalowej miseczki, roztopic (Znakomicie sprawdza sie w tej roli piekarnik nagrzany do 100 °C). Forme wysmarowac maslem i wysypac tarta bulka. Maslo utrzec z cukrem, nastepnie miksujac dodac jajka. Wlac sok pomaranczowy, otarta skorke pomaranczowa i przestygnieta czekolade. Wsypac make wymieszana z proszkiem do pieczenia, krotko zmiksowac, wsypac bakalie i wymieszac. Przelozyc do formy. Piec godzine i 10 minut w uprzednio nagrzanym piekarniku w temperaturze 160°C. Gdyby ciasto zbyt mocno sie przypiekalo w czasie pieczenia, przykryc folia aluminiowa. Wyjac z foremki- gdyby ciasto ciezko sie wyjmowalo mozna na 10 minut odwrocic je i na spod foremki polozyc wilgotna sciereczke.

 

 

 

A oto jak pewien 4rolatek nie czekajac na oficjalne rozpoczecie deseru widelcem od obiadu dobieral sie do keksu 😉

Przepis z „Dobre rady” 12/2010. Z moimi zmianami.

Salatka z tunczykiem

Propozycja na kolacje 🙂

Dla 4 osob:

2 ogorki

1 puszka tunczyka w oleju

4 lyzki majonezu

garsc koperku (wzielam suszony)

sol, pieprz

sok z cytryny

1 jajko

Jajko ugotowac na twardo, ostudzic, obrac i pokroic na czastki. Ogorki przekroic wzdluz i pokroic na plasterki. Ulozyc w salaterce. Tunczyka odsaczyc z oleju, podzielic na male kawalki i polaczyc z majonezem. Doprawic do smaku sola, pieprzem, koperkiem i sokiem z cytryny. Wylac na ogorki, przybrac czastkami jajka. Wstawic na pol godziny do lodowki.

Smakuje z razowym chlebem 🙂

Salatka z makaronem, peperoni i zurawina.

Moja kreacja 🙂 Gdy okazalo sie, ze zostalo makaronu z obiadu postanowilam zrobic salatke na kolacje. Neutralny smak makaronu i kurczaka, pikante peperoni i slodkie zurawiny skladaja sie na te ciekawa kompozycje smakowa 🙂

Dla 2 osob:

ok. 200 g makaronu (waga po ugotowaniu)

kawalek pora

pol piersi kurczaka

2 korniszony

garsc suszonej zurawiny

2 papryczki peperoni

2 lyzki majonezu

2 lyzka creme fraiche

Kurczaka pokroic w kostke i obsmazyc na oleju, wystudzic. Ogorki, paperoni i pora posiekac w paski. Do miski wlozyc sypkie skladniki salatki.

Zalac majonezowym sosem powstalym z wymieszania majonezu i smietany. Wymieszac 🙂 Smacznego!

Bulka wroclawska

Ta bulka u nas akurat nazywana byla paryska- pewnie na podobienstwo do bagietek. Troche poczytalam w wikipedii o tym pieczywie i okazuje sie, ze nazw dla niej bez liku: w Lodzi-angielka, w Poznaniu-kawiorka,  a Gornym Slasku- francuz, na Kujawach- baton…- kazdy region kraju ma jakas inna- czy jest to wiec kuchnia regionalna? Mysle, ze tak- jeden rodzaj pieczywa rozpowszechniony w wielu regionach kraju.

Nie wiem, czemu powierzchnia mojej bulki tak popekala- nacielam ja w poprzek, a pekla jeszcze wzdluz. Dziwny wyglad nie porzcezcy pysznemu smakowi 🙂

Prztepis od atiny_bc. – oryginal. Cytuje za autorka:

  • 500 g mąki pszennej tortowej
  • 4 łyżki maki ziemniaczanej
  • 125 ml ciepłej wody
  • 125 ml ciepłego mleka
  • 25 g drożdży (1/4 kostki 100g) lub 1 opakowanie drożdży instant – 7g
  • 1 łyżeczka masła
  • 1 łyżeczka cukru
  • 1 łyżeczka soli

Drożdże rozpuścić (rozmieszać) w ciepłym mleku z wodą, dodać szczyptę cukru i wsypać 1/3 mąki. Wymieszać, zostawić na około 20 min, aż drożdże zaczną pracować i całość się ładnie podwoi.

Dodać łyżeczkę soli, 4 łyżki mąki ziemniaczanej, łyżeczkę cukru, łyżeczkę miękkiego masła oraz resztę mąki pszennej i wyrobić ciasto. Odstawić do wyrastania na 30 min pod przykryciem. Po tym czasie ciasto znów wyrobić i pozostawić na kolejne 30 minut.

Ciasto ponownie wyrobić, odgazować, uformować bochenek, ułożyć na dużej blasze z piekarnika, wyłożonej papierem do pieczenia, lekko posmarowanym oliwą (można oczywiście piec w keksówce lub innej foremce). Bochenek posmarować rozmąconym jajkiem i naciąć pod skosem. Zostawić do wyrośnięcia na 30 minut. Po tym czasie wstawic do nagrzanego piekarnika.

Piec przez 10 minut w temperaturze 200ºC, a następnie obniżyć temperaturę do 180ºC i piec jeszcze 20 minut. W czasie pieczenia dwukrotnie spryskiwać pieczywo wodą (ze specjalnie do tego celu nabytego zraszacza do kwiatów). Studzić na kratce

Orientalny placek pomaranczowy

Skad dokladnie pochodzi nie wiem… Pomysl gotowania pomaranczy w calosci jest naprawde oryginalny. Oryginalny jest tez smak placka- mocno pomaranczowy, lecz ma nieco cierpka nute- naprawde ciekawy smak 🙂

Na forme o srednicy 22 cm:

2 pomarancze

250 g mielonych orzechow laskowych

1 opakowanie cukru waniliowego

250 g cukru

szczypta soli

1 czubata lyzeczka proszku do pieczenia

6 jajek

polewa czekoladowa

orzechy laskowe siekane do posypania

Pomarancze zalac woda i wraz ze skorka gotowac na malenkim ogniu ok. 2 godziny. Odsaczyc, wyjac pestki i zmiksowac na pure.

Wymieszac mielone orzechy, cukier, cukier wanilowy i proszek do pieczenia. Jaja ubic na puszysta mase. Dodac pomaranczowe pure i orzechowa mieszanke i wymieszac. Wylac do natluszczonej formy i piec w uprzednio nagrzanym piekarniku w temperaturze 175 °C ( z termoobiegiem- 150°C) ok. 1 godzine.

Po wystudzeniu oblac polewa i posypac siekanymi orzechami.

Placek za dnia 🙂 Swieci zolciutki, jak slonko 🙂

 Placek noca- czarny jak noc z gwiazdami 😉 Ale mi sie poetycko napisalo… 😉

Przepis dodaje do akcji:

Owocowe ciasta zimowe 

Przepis z „Laura. Backen.” Nr 2/2008

Pieczarki po hrabiowsku

,Do obiadu lub solo. Przepis z ksiazki „Kuchnia Polska.” M. Caprari

Dla 4 osob:

250 g pieczarek

garsc drobno posiekanych orzechow (wloskie, arachidowe- wzielam wloskie)

1/2 szklanki majonezu

1-2 zabki czosnku

1 peczek natki pietruszki- wzielam 2 lyzki suszonej

sol, pieprz

sok z cytryny

Pieczarki oczyscic i posiekac w plasterki. Skropic mocno sokiem z cytryny, aby nie zczernialy. Czosnek przepuscic przez praske lub drobno posiekac. Majonez wymieszac z posiekana zielenina, czosnkiem i orzechami i polac pieczarki. Wymieszac. Przed poadaniem wstawic do lodowki na conajmniej 15 minut.

Tortellini z nadzieniem miesno-warzywnym i zupa cebulowo-jablkowa

Kolejna odslona wspolnego gotowania- tym razem propozycja wyszla od Kasi Prezydentowej. Moze powinnam napisac propozycja fitnessu w kuchni? 😉 Bo nad tortellini, mimo ze przepis latwy i przystepny trzeba sie mocno „nagimnastykowac”. Ugniatanie, walkowanie, wycinanie, skladanie, klejenie, zakrecanie pierozkow… Cala skomplikowana gimanastyka na wyrobienie miesni 😉 Oszczedzicie jak nic ze 2 godziny w silowni. Ale warto oczywiscie- bo smakuja wszystkim po koleji. Synus na caly glos wracajac z przedszkola wolal: Mama- pierozki! Pewnie go z pol ulicy slyszalo… Nie wspominajac o tym ile potem tego spalaszowal 😉 Za to zupa najprostsza i najszybsza na swiecie- dobrze sie komponuje z tortellini 🙂

Za wspolna „gimnastyke” w kuchni dziekuje rowniez: Paulinie . A Kasi za swietny pomysl 🙂

Zupa:

3 spore cebule

2 zabki czosnku

sol, pieprz

2 lyzki oleju

1 duze jablko

200 ml bialego wina wytrawnego

800 ml bulionu

Cebule pokroic w krazki, czosnek drobno posiekac. Podsmazyc na oleju na rumiano, zalac winem i bulionem, zagotowac. Dodac starte na tarce jablko i zagotowac, doprawic do smaku i podawac z tortellini.

Tortellini:

Na ok 60-70 sztuk

Nadzienie:

200 g mielonego miesa mieszanego- wolowego i wieprzowego

1 mala marchew

1 por- jasna czesc

1 korzen pietruszki

pol malego selera

1 jajko

1 lyzka oleju

sol, pieprz, mielona papryka w proszku

Marchew, selera i pietruszke oczyscic i zetrzec na tarce o drobnych oczkach. Pora drobno posiekac i zeszklic na oleju. Wymieszac wszystkie skladniki nadzienia i doprawic do smaku. Nadzieniem nadziewac tortellini.

(Nadzienia zostalo nieco- wrzucilam je do pomidorowego sosu.)

Ciasto:

350 g mąki (wzielam pol zwyklej tortowej i pol krupczatki)
2 jajka
2 żółtka
szczypta soli
3 łyżki oliwy
odrobina wody, jeśli będzie trzeba do wyrabiania ciasta

Mąkę wysypać na stolnicę, zrobić dołek, wybić do niego jajka i żółtka, oliwę i sól. Wyrobić gładkie, elastyczne ciasto dodając odrobinę wody w razie potrzeby. Uformować kulę, owinąć w folię spożywczą i zostawić do wypoczęcia na 1-2h w lodówce. Wyjąć, rozwałkować i robić tortellini.

 

Muffiny z daktylami, jablkiem i skorka pomaranczowa

To juz ostatki swiatecznych bakakali- tym razem „ukrecilam” muffiny 😉 Tak mi sie chcialo domowego ciasta, a zu oknem wichura, snieg z deszczem, ciapa, bloto, a w domu zostalo tylko…- 1 jajko! Do tych muffinow wystarczy! Polecam goraco na oslode tej nieciekawej pogody.

Na 12 sztuk:

100 g suszonych daktyli

1 kwasne jablko

1 jajko

250 g maki

50 g mielonych migdalow

1/2 lyzeczki cynamonu

2 lyzki kandyzowanej skorki pomaranczowej

1 1/2 lyzeczki proszku do pieczenia

1/2 lyzeczki sody oczyszczonej

100 g cukru

75 ml oleju slonecznikowego

100 ml soku jablkowego lub pomaranczowego

150 ml mleka

40 g ziaren slonecznika

Do muffinkowej blaszki wlozyc papierowe foremki lub wysmarowac zaglebienia tluszczem. Daktyle wypestkowac i posiekac. Jablko obrac i zetrzec na tarce. Wymieszac make, migdaly, cynamon, proszek do pieczenia, sode i daktyle. Jajko ubic z cukrem, dodac olej, sok i mleko, wymieszac. Dodac szybko skladniki suche i szybko polaczyc. Dodac jablko i wymieszac.

Papierowe foremki zapelniac ciastem do 2/3 wysokosci. Posypac ziarnami slonecznika. Piec w uprzednio nagrzanym piekarniku w temperaturze 180°C (z termoobiegiem- 160 °C) ok. 25-30 minut.

Przepis z moimi zmianami z: „Bild der Frau. Advent. Basteln, backen, schmücken.” Nr 1/2011

Przepis uczestniczy w akcji:

Owocowe ciasta zimowe

Potrawka z zajaca

Dziczyzna jest pyszna 😉 Przy gotowaniu zajaca trzeba uwazc na malenkie kuleczki srutu- sa bardzo twarde- trezba wszystkie dokladnie powyjmowac, albo wykroic kawalki miesa z nimi 😉 Ale kto znajdzie je na talerzu, temu podobno sprzyja szczescie 😉

Dla 4 osob:

1 puszka borowikow  w zalewie (30g suszonych)

2 lyzki oleju

2 szalotki

50 g boczku

po 200 ml czerwonego wina wytrawnego i bulionu

50 g creme fraiche

sol, pieprz

1/2 lyzeczki estragonu

1/2 lyzeczki majeranku

Mieso pokroic na kawalki i podsmazyc na oleju, wyjac i podsmazyc na oleju pokrojony w kostke boczek, dodac posiekane szalotki i posiekane grzyby (suszone wczesniej namoczyc i odsaczyc). Dodac wino i bulion, zagotowac. Dodac mieso i zagotowac, doprawic do smaku sola, pieprzem i ziolami. Podawac z kleksem smietany i np. z zurawina. Do tego smakuja kopytka.

Przepis z ksiazki: „Wild. Klassische und neue Rezepte aus der Natur.” wyd. Sammüller Kreativ, 2010.