Panierowane boczniaki

Juz raz przedstawialm w tym blogu panierowane grzyby, o tutaj- byly to pieczarki: http://zkartoflanegopola.blox.pl/2010/10/Panierowane-pieczarki.html

Wydawalo mi sie, ze panierowane boczniaki, to danie powszechnie znane. Tymczasem moj maz jadl je po raz pierwszy i oczywiscie byl zachwycony nowym smakiem 🙂

Porcja dla 4 osob:

350 g boczniakow

1-2 jajka

2-3 lyzki tartej bulki

olej do smazenia

sol, pieprz

Boczniaki oczyscic, posolic. Bulke wymieszac z pieprzem. Jajka rozbeltac. Boczniaki panierowac najpierw w jajku a potem w bulce i smazyc na rumiano na rozgrzanym oleju.

Ucierane ciasto z brzoskwiniami i marcepanowa kruszonka

Palce lizac! 🙂 Najlepsze zaraz po upieczeniu i wystygnieciu, jeszcze nieco cieple, choc i na drugi dzien smakuje wspaniale! Polecam! Bardzo maslane w smaku, a kruszonka naprawde wyjatkowo krucha.

Na forme o srednicy 26 cm:

75 g surowej masy marcepanowej

375 g masla

475 g maki

200 g cukru

3-4 brzoskwinie (moga byc tez z puszki)

1 opakowanie cukru waniliowego

4 jajka

3 lyzeczki proszku do pieczenia

2 lyzki mleka

Marcepan posiekac, dodac 200 g masla, 200 g maki i 50 g cukru. Zagniesc kruche ciasto i odstawic do lodowki.

Brzoskwinie sparzyc, obrac ze skorki, wyjac pestki i pokroic na kawalki. Utrzec mikserem 175 g masla, 150 g cukru i cukier waniliowy na puszysta mase. Powoli wbijac pojedynczo jajka, dodajac naprzemiennie 275 g maki wymieszanej z proszkiem do pieczenia, ciagle ucierajac ciasto. Na koniec dodac 2 lyzki mleka i wymieszac.

Ciasto wylozyc do wysmarowanej maslem formy i wygladzic. Wylozyc pokrojone w czastki brzoskwinie, a na nich ulozyc kruszonke z kruchego ciasta. Piec w uprzednio nagrzanym piekarniku w temperaturze 175°C ok. 45-50 minut.

Przepis z: „Tina. Backen” nr 4/2008

Przepis uczestniczy w akcji:

Morelkowo Brzoskwiniowo 3

Chleb z platkami owsianymi

 Kolejny pyszny drozdzowiec, w przerwie od pieczenia na zakwasie 😉 Przepis znalazlam tutaj: http://mirosixgotuje.blox.pl/2011/05/Chleb-z-platkami-owsianymi.html

Cytuje przepis za autorka:

Składniki:

Zaczyn

– 100 g mąki pszennej chlebowej

– 50 g mąki orkiszowej

– 100 g wody

-2 g świeżych drożdży

Namaczanka

– 50 g płatków owsianych

– 150 g wrzącej wody

Ciasto właściwe

– 300 g mąki pszennej chlebowej

– 50 g mąki orkiszowej

– 120 g wody

– 7 g świeżych drożdży

– 1 łyżka miodu

– 10 g soli

– zaczyn

– namaczanka

Wymieszać składniki zaczynu. Odstawić na 1 godzinę wtemperaturze pokojowej, a następnie wstawić do lodówki na 12-24 godzin.  Płatki zrumienić na teflonowej patelni, zalać  wrzątkiem i odstawić na 12 godzin w temperaturze pokojowej. Wymieszać wszyskie składniki, wyrabiać przez ok. 10-15 minut, aż ciasto będzie  elastyczne oraz gładkie. Odstawić do wyrośnięcia na ok. 1 godzinę. Uformować okrągły lub podłużny bochenek, umieścić w koszyku (jeżeli ktoś go ma, ja ułożyłam chleb na blasze) i odstawić na ok. 45 minut. Piec w temp. 230 stopni przez 15 minut, następnie zmniejszyć temperaturę i piec dalej przez ok. 20 minut.

 

Surowka z marchwi i rzodkwi

Ostatnio „dorwalam” ksiazke „Kuchnia Polska” Malgorzaty Caprari. Jakis czas temu udalo mi sie ja wygrac w candy w tym blogu:  http://raeszka.blogspot.com/ Najwiekszy entuzjazm wzbudzil we mnie dzial z surowkami i dzial z saltkami. Przynaje, ze jakos malo mam inwencji w tej kwestii. A tu okazuje sie, ze mozna wyczynic cos pysznego z niewielu skladnikow, co daje zupelnie nowy efekt smakowy. Dodatkowym atutem ksiazki sa niekonwencjonalne nazwy dan. Dla przykladu: „Mila Mirka”, „Surowka Kniaziowska”, „Surowka zalotna Lolita”, „Budyn piegowaty”, „Grzybowe figo fago”, „Ryba w koronkach”, „Surowka dumny Doninik”… Prawda, ze wdzieczne? Az sie chce gotowac. Ta surowka nazywa sie tam „Marchewkowa surowka lubelska”.

Dla 4 osob

25 g marchewki

25 g bialej rzodkwi

garsc posiekanej zieleniny (Wzielam lubczyk i pietruszke)

sok z 1/2 cytryny

sol, cukier

2-3 lyzki smietany

Marchewke i rzodkiew obrac i zetrzec na tarce, wymieszac z sokiem z cytryny i rozdrobniona zielenina, doprawic do smaku sola i cukrem. Wymieszac ze smietana.

Najlpiej smakuje, jak sie nieco „przegryzie”.

One lovely Blog Award

Za nagrode dziekuje serdecznei Bozenie z bloga  http://mojekucharzenie-bozena-1968.blogspot.com/

Oto garsc informacji o mnie

1. Im dluzej prowadze tego bloga, tym bardziej zapalam sie do gotowania i pieczenia. Pewnych przepisow pewnie bym nigdy nie odkryla. A moja kuchnia wzbogacila sie przez ten ponad rok w przerozne akcesoria kuchenne. Ostatnio: elektroniczna waga. W ciagu istnienia bloga odkrylam tez dla siebie cudowne pieczenie chleba domowego 🙂

2. W moim ogrodku bywaja zwykle rozne warzywa: pomidory, ogorki, papryka, fasolka, marchewka, cebula, buraki, koperek. Mam tez maly zielnik z ziolami: lubczyk, szalwia, tymianek, mieta, pietruszka. I oczywiscie kartofle! Spora frajde sprawia mi „grzebanie” w ziemi 😉 Oraz wykorzystywanie wlasnych warzyw do gotowania.

3. Uwielbiam gosci. Lubie, gdy moge gotowac dla wielu ludzi, wiec czesto urzadzamy kolacje, grille, podwieczorki… To pewnie pozostalosci z dziecinstwa. Mama ma 7ro rodzenstwa, wiec czesto bylo u nas tloczno. Albo ktos wpadal z wizyta nieoczekiwana.

4. Na ogol w moim domu gra jaks muzyka (np. teraz James Blunt). Lubie muzyke z CD. Rzadko natomiast gra radio lub telewizor. Czasami bywa tez cisza absolutna. Ja sama potrafie grac na gitarze (choc potrafie to moze za duzo powiedziane…) i udzielam sie w koscielnym chorze.

5. Bardzo lubie potrawy regionalne. Jesli tylko gdzies wyjezdzam to wstepuje do regionalnych knajpek i zamawiam to, co akurat tam uwazaja za miejscowy specjal. Nie rozumiem wyjazdu gdzies i zajadania sie w sieciowkach pizza czy hamburgerami.

6. Ogladanie gazet zaczynam oczywiscie od czesci kulinarnej 😉

7. Moje ulubione ciasto to drozdzowe- jest niezawodne i wszystkim smakuje. Potem w kolejce jest ucierane. Ulubione owoce- jablka, ulubione warzywa- KARTOFLE! 😉

Gdyb ktos jeszcze chcial sie czegos wiecej dowiedziec o mnie to zapraszam tutaj: http://zkartoflanegopola.blox.pl/2010/09/10-x-lubie.html

A teraz „wyroznione blogi”. Wyroznione w cudzyslowie, bo jakos nie radze sobie z wyborem, postanowilam zatem wypisac blogi, ktore juz goscily u mnie jako inspiracje do przepisow w tym blogu- wykorzystalam tutaj dania z tych blogow. Jesli ktos zyczy sobie opowiedzie cos o sobie, to zapraszam.

http://bachtenkowkuchnia.blogspot.com/

http://mirosixgotuje.blox.pl/html

http://kotlet.tv/

http://peho.typepad.com/chili_und_ciabatta/

http://arabeskawaniliowa.blogspot.com/

http://smakmojegodomu.blox.pl/html

http://przepisyzsercadomu.blox.pl/html

http://www.flowerek.com/

http://slodkapasja.blox.pl/html

http://mojekucharzenie-bozena-1968.blogspot.com/

http://tensmak.blox.pl/html

http://kuchennymidrzwiami.blogspot.com/

http://mojewypieki.blox.pl/html

Szkockie placuszki

Bardzo maslane i puszyste, przypominaja nieco biszkoptowe omlety 🙂 Podajemy z maslem pomaranczowym, ktore jednak u mnie nie „zalapalo sie” na zdjecie. SWietne na podwieczorek lub slodka kolacje.

Na ok. 16 placuszkow

225 g maki

4 1/4 lyzeczki proszku do pieczenia

szzcypta soli

25 g brazowego cukru

1 jajko

225 ml mleka

maslo do pieczenia

Maslo pomaranczowe:

175 g masla

25 g cukru pudru

skorka otarta z 1 pomaranczy

2 lyzki soku pomaranczowego

Wymieszac i ubic w miseczce wszystkie skladniki masla pomaranczowego na puszysta amse. Przepolzyc do lodowki.

Make przesiac wraz z proszkiem i sola do miski, wymieszac z cukrem. Zrobic dolek i wlac jajko roztrzepane z mlekiem. Wymeiszac wszystko lagodnie drewniana lyzka.

W patelni roztopic maslo, nakladac mala lyzka cedzakowa placuszki i piec z obu stron na rumiano.

Podawac z maslem pomaranczowym.

Przepis z: „Backen” wyd. Parragon 2010

Przepis uczestniczy w akcji:

Naleśnikowa sobota